Stosunek do kontroli technicznej

Taki stosunek do kontroli technicznej występuje nie tylko u nas, ale także w krajach gospodarczo rozwiniętych. Przykładem jest wypowiedź Lindbergha (1970 r.), dotycząca produkcji samolotów „Superforteca” [25], Za produkcję odpowiadała firma Consolidated, której dostawcą były renomowane zakłady Forda. Lindbergh pisze:

Mówiąc krótko, jeśli ludzie z Consolidated lubili się sprzeczać, to już w ogóle nie dało się wytrzymać z tymi z Forda. Zamiast wyjść z założenia, że przyjechali do San Diego, żeby nauczyć się jak budować bombowce od Consolidated, reprezentowali pogląd, że przyjechali tam, aby pokazać tym z Consolidated, jak mają lepiej budować swoje bombowce i to na dużą skalę. Przyczyniło się to do powstania głębokiej urazy, która trwa do dziś. Jednak pierwszy produkt dostarczony przez Forda był nie tylko kiepski, ale i znacznie gorszy niż spodziewali się eksperci z lotnictwa – brak było nitów, źle uformowana powłoka, pęknięcia byty widoczne gołym okiem itp., ale przecież produkt ten przeszedł kontrolę Forda i inspektora wojskowego w zakładach Forda. Jest jasne, co się stało: pod presją, powodowani usilnym pragnieniem, aby produkcja ruszyła w zakładach Forda, a także z powodu braku specyficznego doświadczenia, zarówno kontrola Forda jak i ta wojskowa wypuściła materiał, który powinien być odrzucony (i który został odrzucony przez bardziej doświadczonych i bezstronnych kontrolerów w Tulsa).

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>